Moralizatorskie poczucie humoru Czechowa

„Wiśniowy sad” czyli komedia w czterech aktach to moje pierwsze spotkanie z twórczością Czechowa. Oczywiście wiele słyszałam o słynnych „Trzech siostrach”, ale nigdy nie miałam okazji po to dzieło sięgnąć. Zaczęłam więc od „Wiśniowego sadu”, który kupiła dla mnie siostra z kolekcją Hachette – Arcydzieł Literatury Rosyjskiej. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że oprócz „Wiśniowego Sadu” w tej cienkiej książeczce znajdują się jeszcze „Oświadczyny” – żart sceniczny w jednym akcie.

wiśniowy sad„Wiśniowy Sad” przedstawia nam losy szlacheckiej rodziny Raniewskich, którym grozi upadek, bankructwo. Tematyką utworu jest rozpad szlachty i degradacja ziemiaństwa. Wdowa Raniewska po śmierci swojego syna wyjechała za granicę z kochankiem, który ją oszukał i okradł. W momencie rozpoczęcia się utworu powraca razem z córką Anią do rodzinnego domu, gdzie rezyduje obecnie jej brat Gajew. Raniewscy są w posiadaniu tytułowego wiśniowego sadu, ale zamiast go sprzedać, wolą pogrążać się w długach. W końcu jednak zmuszeni przez okoliczności decydują się powierzyć sprawę w ręce Łopachina, przyjaciela rodziny, który, jak się okazuje, wystrychnął ich na dudka. Wkrótce Raniewska znów wyjeżdża do Paryża, wzywana przez chorego kochanka. „Wiśniowy Sad” to krótka opowieść o tym, jak nie chcemy dostrzegać problemów, zamykamy sobie oczy, woląc trwać w jakiejś ułudnej rzeczywistości, udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, kiedy grozi nam bolesny upadek. Czechow w komiczny sposób przedstawia eskapizm wpisany w ludzką naturę.

Z kolei „Oświadczyny” to, jak napisałam, żart sceniczny w jednym akcie. Bohaterów jest trzech – Natalia, jej ojciec Czubokow i Łomow, który przyszedł do ich domu z zamiarem oświadczenia się Natalii. Łomow to wysoki, chudy 32-latek, typ zblazowanego lowelasa, który przesadnie – aż do komizmu – uważa na swoje niedomagania, ciągle się dusząc i chwytając za serce, następnie wybuchając żywym gniewem. Kiedy Łomow uzyskuje zgodę Czubakowa, a nawet pełne poparcie, na poślubienie jego córki, zamierza przedstawić jej swoją propozycję. Jednak zanim do tego dochodzi, pomiędzy przyszłymi narzeczonymi wybucha głośna kłótnia o przynależność „Woli Łączek” – czy są one Łomowa czy Natalii i Czubakowa? Kłótnia zaostrza się do tego stopnia, że Łomow wybiega z domu cały roztrzęsiony, trzymając się oczywiście za serce. Natalia, dowiadując się o jego prawdziwym zamiarze spotkania się z nią, każe ojcu go zawrócić. Kiedy roztrzęsiony Łomow powraca do Natalii, pomiędzy parą znów wybucha kłótnia – tym razem o to, czyj pies jest lepszy – stary, ale posłuszny i dobrze wychowany pies Łomowa, czy młody, rozpieszczony pies Czubakowa? W końcu jednak Czubakow doprowadzony do ostateczności sam doprowadza do zgody pomiędzy przyszłymi narzeczonymi, błogosławiąc ich związkowi. Na „Oświadczynach” można się nieźle uśmiać – szkoda tylko, że są takie krótkie!

„Wiśniowy Sad” i „Oświadczyny” to idealny zestaw na leniwą niedzielę. Uśmiałam się, ubawiłam, a do tego zaserwowano mi, co prawda dość małą, ale jakże smakowitą dawkę dobrej literatury. Z pewnością sięgnę po inne utwory „Czechowa”, w tym „Trzy siostry”. „Wiśniowy sad” i „Oświadczyny” to utwory krótkie i przyjemne, ale bardzo pożyteczne i jakie ładne! 🙂

Reklamy