Druga część paryskiej baśni, czyli niesamowite losy Mademoiselle Oiseau

Pamiętacie niezwykłą Mademoiselle Oiseau i niepewną siebie, smutną Isabellę? Teraz powróciły w nowej części ich paryskich (a właściwie parysko-weneckich) przygód!

Muszę przyznać, że zarówno w pierwszej, jak i drugiej części opowieści, zachwycało mnie bardziej wydanie, niż treść. Oczywiście cała historia była niesamowicie ciekawa, przenosiły w inny świat, wydobywała magię ze szarej, codziennej rzeczywistości, lecz tak naprawdę tworzyły ją obrazy. Niesamowite grafiki nadały jej sens, stworzyły wyjątkową, sprawiły, że książka – jako przedmiot – stała się małym arcydziełem. I chociaż treść jest skierowana głównie do małych dziewczynek, które marzą o niezwykłości, tak naprawdę przypadnie do serca każdej damie – niezależnie od wieku – bo jest po prostu czarująca i pyszna, jak francuski makaronik, a co!


Druga część przygód – zatytułowana „Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości” – rozgrywa się pomiędzy Paryżem, a Wenecją. Jak wiemy z zakończenia pierwszej części, Mademoiselle zmęczona codzienną rutyną postanowiła odlecieć na dywanie w siną dal… aż do odległej, przykrytej wodą Wenecji, gdzie jedynym środkiem komunikacji są gondole. Mademoiselle spędza więc czas z siostrą, nieustannie się do siebie zbliżają i kłócą o drobnostki czy głupoty, przez większą część czasu wspominają jednak dawne czasy, kiedy były małymi dziewczynkami.
W tym samym momencie, kiedy Mademoiselle raczy się włoską kawą, Isabella zaprzyjaźnia się z Isis i zbliża się bardziej do Seniority Czaczacza. Korzystając z nieobecności właścicielki, dziewczynki postanawiają bliżej przyjrzeć się mieszkaniu Mademoiselle i trochę po nim pomyszkować. Zdaje się, że przygody tylko na to czekały, by Isabella i Isis je przeżyły, a tajemnice tak długo pozostają w ukryciu, przykryte stertą starych rzeczy i garstką kurzu, że mają już tego serdecznie dosyć, bowiem sypią się jak z rękawa i w pełnej okazałości pokazują się dziewczynkom. Isabella i Isis odkrywają listy, fotografie, a nawet pewne zagadkowe mieszkanie, które silnie łączy się z przeszłością Mademoiselle i mówi wiele, o niej samej…

Druga część losów Mademoiselle i Isabelli nabiera rozmachu, bowiem podzielona jest między dwa miasta, a w żadnym z nich nie zaznacie nudy. Być może to opowieść dla małych dziewczynek, ale ja uważam, że doskonale bawić się będą przy jej lekturze również i dorośli.
Osobiście ciut bardziej wolę część pierwszą ze względu na magiczną treść, która była dla mnie czymś zupełnie nowym, ale jednocześnie mam wrażenie, że w drugiej ilustracje są jeszcze bardziej fascynujące. A jeśli nie przekonuje Was historia, to przynajmniej weźcie książkę do ręki, bo ją trzeba popodziwiać!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.