Ludzie wędrujący

Niektórzy z nas są wędrownymi ptakami – pojawiamy się w czyimś życiu, a później znikamy. Czasem dlatego, że chcemy, częściej jednak z braku możliwości pozostania. Jak odlatujące do ciepłych krajów ptaki, ludzie wyznaczają swe szlaki podróży, urozmaicając czasem trasę o nowe kraje, miasta, ludzi.
Chociaż nie chcę wchodzić na grunt polityczno-gospodarczy, doskonałym przykładem współczesnych wędrownych ptaków są uchodźcy – wędrują, bo nie mogą nigdzie osiąść na stałe, muszą bezustannie iść do przodu, w żadnym miejscu nie mogą się czuć jak u siebie – swobodnie i lekko. Muszą odlatywać, gdy kończy się ich czas.



Jednym z wędrownych ptaków jest Paulinka. Dziewczynka zaprzyjaźnia się z Łukaszem, chłopcem „stąd”, ale to jej nie wystarcza – ona chce pozostać. Spędzają razem dni, przesiadują na drzewie obserwując miasto, zajadają chleb i uczą się siebie nawzajem – Łukasz coraz więcej zna już zdań w języku wędrownych ptaków, a Paulinka lepiej wie, co chłopiec chce powiedzieć. Dni jednak mijają szybko i wkrótce towarzysze Paulinki zbierają się do podróży, ta jednak chce pozostać, aby móc przyjaźnić się z Łukaszem i zobaczyć pierwszy w życiu śnieg. Wędrowne ptaki ostrzegają ją jednak, znając losy tych, którzy podobnie jak Paulinka zamarzyli, aby osiąść na stałe w jednym miejscu – kiedy przychodzą chłodniejsze, nikt z ludzi nie troszczy się o przybyszy, wędrowne ptaki umierają więc z głodu i zimna… Na szczęście wśród ludzi znalazła się jedna dobra dusza – szlachetna pani Lorenz – która zbudowała ogromne gniazdo dla wędrownych ptaków, dające im schronienie i pożywienie. Paulinka będzie więc mogła zostać w miejscu, gdzie mieszka jej przyjaciel, i odkrywać życie z nowej, innej perspektywy – już nie wędrownego ptaka, a dziecka „stąd”.


„Wędrowne ptaki” to wspaniała, bardzo wrażliwa i delikatna książeczka o tolerancji, szukaniu porozumienia, wzajemnym poznawaniu się i szacunku do drugiej osoby. To pokazywanie dziecku kim są „Obcy”, i że oni – podobnie jak my, ludzie „stąd” – mają swoje uczucia, pragnienia, obawy, możliwości, ale też ograniczenia. To historia mówiąca o konieczności niesienia pomocy, współodczuwaniu, okazywaniu zrozumienia i uprzejmości drugiej osobie. Poza tą głębsza sferą jest to opowiadanie o niezwykłej przyjaźni Paulinki i Łukasza – bardzo prostej, jak to z przyjaźnią dzieci bywa, nie wymagającej niczego od drugiej strony, a jednak na tyle silnej, bo zdolnej pokonać nawet największe przeszkody.
„Wędrowne ptaki”, to opowieść skierowana dla dzieci pięcioletnich, ale doskonale sprawdzi się też jako książka dla dzieci nieco starszych. Napisana w sposób poetycki i dosłowny – chociaż pozostawiający szerokie pole do interpretacji – zachwyciła nawet mnie.
Na koniec muszę wspomnieć o cudownych ilustracjach i doskonałej jakości wydania. Kartki są grube, a wykonane w jednym stylu rysunki (w kolorach przeważnie szarych z domieszką koloru pomarańczowego) pobudzają wyobraźnię i doskonale oddają klimat opowieści.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s