Fascynujący świat trzmieli

Czy wiecie, że mózg trzmiela, nieporównywalny do mózgu człowieka, szybciej przyswaja niektóre informacje? Trzmiele bezbłędnie potrafią rozeznać się w terenie (chociaż nie aż tak dobrze, jak gołębie) i po kilku okrążeniach są w stanie wrócić do domu. Wyrobiły sobie też swoją metodę, zgodnie z którą osiadają tylko na kwiatach, które nie zostały jeszcze zapylone, puste kielichy skrupulatnie omijając. Jest jeszcze jedna rzecz, a propos trzmieli, która ogromnie mnie zadziwiła; podczas gdy my, żeby spalić jednego „Marsa”, musimy biegać przez 2 godziny, te owady ten sam efekt osiągnęłyby 60 razy szybciej! Sami przyznajcie, biją na głowę tytanów siłowni.
Chociaż pszczoły i trzmiele uznajemy za wzór pracowitości, a ich gniazda postrzegamy jako owadzie korporacje, prawda jest nieco bardziej krwawa – wewnątrz i domostw dochodzi do śmiertelnych bójek pomiędzy matką – królową, a jej córkami – robotnicami. Matka chce, żeby córki wychowywały jej dzieci, te zaś wolałaby same urodzić potomstwo. Wściekła królowa nie dopuszcza jednak do buntu i bezwzględnie pożera zniesione przez robotnice jajeczka…
Chociaż wydają się zwykłymi owadami, pod swoimi barwnymi paskami skrywają wiele fascynujących tajemnic. Poznać możemy je z pomocą angielskiego profesora, miłośnika trzmieli założyciela fundacji BBCT (Bumblebee Conservation Trust) i autora książki „Żądła rządzą” – Dave’a Goulsona.


Już jako dziecko Dave Goulson pasjonował się przyrodą. Obserwował ją i podziwiał, ale na tym się nie skończyło – ciekawy świata chłopak musiał pójść krok dalej, dlatego pieniądze z kieszonkowego inwestował w profesjonalny sprzęt, jak siatki do łapania motyli. Jego pierwsze eksperymenty z naturą były jednak mało udane – to spalił na kuchence elektrycznej trzmiele, to odmroził swoim ptakom nóżki, a żeby nie cierpiały, humanitarnie je uśmiercił… Myślicie, że to już sporo? Nic bardziej mylnego! Zdarzyło mu się wrzucić rozgrzaną grzałkę elektryczną do akwarium i porazić wszystkie rybki prądem albo… zbierać z drogi martwe zwierzęta i na ich ciałach specjalizować się w taksydermii, wypychaniu martwych zwierząt. Z biegiem lat odkrył jednak, że najbardziej interesują go trzmiele – nie tak popularne jak pszczoły, ale równie potrzebne nam, ludziom.

Pospolite, okryte miękkim futerkiem trzmiele, okazują się istotami absolutnie fantastycznymi i wartymi poznania, czego nigdy bym nie przypuszczała. Dave Goulson udowadnia nam, że nawet tak małe stworzenia jak pszczoły mają za sobą kawał interesującej historii i ogromny wpływ na środowisko. Ciekawostki, które przytoczyłam we wstępie do tej recenzji, to tylko niewielka część tego, o czym opowiada autor. Bowiem jego książka to zbiór wyników wieloletnich badań, raport pełen szokujących anegdot o życiu pszczół i trzmieli. Pisana łatwym językiem, obfitująca w humor zachęca nas, abyśmy wyruszyli na łono natury i podziwiali pracę, jaką wykonują trzmiele.

Jednak oprócz historii i ciekawostek z życia trzmieli, Dave Goulson wskazuje też ewentualne konsekwencje ich wyginięcia. Na przełomie 80 lat populacja trzmieli gwałtownie się załamała, a dwa gatunki bezpowrotnie wyginęły. Chociaż może okazać się to szokujące, rękę do tego przyłożył Adolf Hitler, wszczynając wojnę. Ogrody albo zniszczone, albo przemieniony w grunt rolny przestały być dla trzmieli spiżarnią, w której zawsze czekał na nich nektar lub pyłek. Dlatego tak ważne jest, aby parki obfitowały w wiele gatunków kwiatów, a łąki pozostawały nie eksploatowane przez człowieka. Im więcej kwiatów – tym więcej pokarmu dla trzmieli. Im więcej pyłku i nektaru – tym populacja owadów stanie się liczniejsza.
Zakładając fundację BBCT, co było ogromnym ryzykiem i horrendalnym wkładem własnym autora, Dave Goulson nie tylko ostrzega przed nadmierną intensyfikacją rolnictwa, ale również pokazuje społeczeństwu, że potrzeba tak naprawdę niewiele, aby chronić trzmiele – wystarczy zasadzić w ogrodzie kilka krzaczków lawendy.


„Żądła rządzą” to nie tylko zapis prób reintrodukowania trzmieli paskowanych w Wielkich Brytanii. To historia pełna ciepła i miłości w stosunku do natury, to bezwzględne oddanie się jej i próba wywalczenia dla niej przywilejów w pełnym niebezpieczeństwa świecie.
Wydawnictwo Marginesy po raz kolejny udowodniło, że ich seria EKO przeznaczona jest nie tylko dla znawców natury, ale również dla jej amatorów, zwykłych czytelników, którzy chcieliby dowiedzieć się nieco więcej o tym, co ich otacza.
Książka Dave’a Goulsona pełna jest rzetelnych informacji, ale podanych nam w taki sposób, że czytanie jej jest przyjemnością i niezwykłą zabawą.
Już nie potrafię doczekać się lata, kiedy trzmiele będą latać po całym moim ogrodzie. Będę je obserwować i starać się dostrzec to, czego nauczył mnie Goulson.
Pamiętajcie – żądła rządzą!

Reklamy

6 uwag do wpisu “Fascynujący świat trzmieli

  1. Czytałam Historię pszczół i bardzo mi się podobała 🙂 uważam, że ta książka też zasługuje na uwagę 😉

    Lubię to

  2. Książka o trzmielach i w ogóle książki przyrodnicze to chyba jednak nie dla mnie. Nie potrafię, aż tak zafascynować się jakimś gatunkiem lub zjawiskiem, żeby wytrwać z nim kilkaset stron, ale rosnąca popularność tego typu publikacji najwyraźniej wskazuje na to, że należę do wyjątków wśród bibliofili. 😀 Ostatecznie, pozostanę przy oglądaniu przyrody, a nie czytaniu o niej, chociaż osoby, które robią jedno i drugie na pewno widzą bogactwo natury jeszcze lepiej. 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s