Zbrodnia w stylu vintage

Profesorowa Szczupaczyńska ma mnóstwo spraw na głowie – oprócz dopilnowania, by pularda na obiad była na czas, musi zwracać uwagę na służące – i to bynajmniej nie na zaufaną Franciszkę, ale młode dziewczyny, które bierze na próbę i zazwyczaj wyrzuca po dwóch dniach. Całą jej uwagę zajmują najważniejsze krakowskie wydarzenia i plotki o najdostojniejszych obywatelach miasta smoka wawelskiego. To właśnie swojego męża wpycha wciąż w ten szacowny krąg, próbując uczynić go osobą publicznie ważną – w końcu nie ma co, profesor medycyny to przecież nie byle kto, musi być poważany. Czasu ma więc niewiele, zazwyczaj pada na łóżko wyczerpana, nie spełniając małżeńskiego obowiązku. Ale gdy w szacownym Domu Helclów znika jedna z pensjonariuszek, profesorowa bierze sprawy w swoje ręce. Będąca tam akurat w sprawie fantów na loterię dla chorych dzieci, wyciąga swój kajecik i najpierw zapisuje tam drobne uwagi, a już po chwili gotowa jest notować zeznania wszystkich pracowników i pensjonariuszów ośrodka. Krok po kroku wpada na trop, gdy nagle okazuje się, że na jednej ofierze się nie kończy, bowiem poturbowane zwłoki pani Krzywdowej – kucharki Domu – zostają znalezione zaledwie kilka dni potem. Nie zważając na zwyczaje i konwenanse Szczupaczyńska staje do walki z policjantami, sędzią, a nawet samą sobą. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę? Czy to chociaż na chwilę oderwie ja od rutyny dnia codziennego?

helcle

Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński stworzyli wspaniały duet, powołując do życia Marylę Szymiczkową. Ten pierwszy lubujący się w XIX wiecznych obyczajach, stylizujący się nawet na takiego fircyka, dandysa idealnie zgrał się ze swoim partnerem, który ponoć lubi kryminały (chociaż nie do szaleństwa). Profesorowa Szczupaczyńska to postać zabawna i inteligentna zarazem, nie zdająca sobie sprawy ze swojego rozwiniętego rozumu i ponadprzeciętnego sprytu. Bawi niemalże tak samo, jak słynna Pani Dulska Gabrieli Zapolskiej. Stawia sobie za cele te same wartości, co prawie każda kobieta (rodzina) dążąca do awansu społecznego. Pełno tu fałszu i zakłamania, udawania czegoś po to tylko, aby nikt na jej temat nie powiedział nic złego. Ale to nie tylko ona postępuje w ten sposób, praktyka ta wydaje się być dość powszechną. Sam język bohaterów jest zręczną odwzorcowany z ogromną precyzją i dokładnością – mnóstwo tutaj ironii i satyry.

„Tajemnica domu Helclów” to sprawnie zrobiony pastisz XIX-wiecznych powieści, czego doskonałym przykładem są krótkie wstawki pod rozdziałami mówiące nam o czym akurat na tych stronach przeczytamy. Forma jest bardzo swobodna i płynna, a drobiazgowo odrysowana topografia XIX-wiecznego Krakowa pozwala wczuć się w klimat powieści i razem z Zofią Szczupaczyńską wyruszyć na poszukiwanie mordercy. Czytając tę powieść nasunęło mi się namyśl jedno pytanie, które widnieje zresztą i na okładce książki – co tutaj jest tłem czego – krakowskie obyczaje i XIX-wieczny klimat są tłem dla zbrodni, czy odwrotnie?

Wydaje się, że Dehnel to gwarancja doskonałe lektury, bowiem chyba jeszcze żadna z jego książek mnie nie zawiodła. Tak też jest z „Tajemnicą domu Helclów”, która i bawi, i uczy, a przede wszystkim urzeka – po przeczytaniu ostatniego zdania – I była szczęśliwa jak bąbelek w szampanie – na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

A dla tych, którym profesorowa przypadła do gustu mam dobrą wiadomość:
To eksperyment, ale długość jego trwania zależy od czytelników. Jeśli Szczupaczyńska nie przypadnie im do gustu, to skończy się na jednym tomie. A jeśli przypadnie, to planujemy cykl kilku książek, z których ostatnia ma dziać się już po zakończeniu II wojny światowej.
Jacek Dehnel w wywiadzie z Zofią Karaszewską dla lubimyczytac.pl

Advertisements

5 uwag do wpisu “Zbrodnia w stylu vintage

  1. Pingback: Podsumowanie lata | Niebieska Papużka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s