Summer Lovin’ Book TAG

Może na to nie wygląda, ale lato przecież trwa w najlepsze! Co prawda wakacje się skończyły, ale błagam Was, nie pozwólmy sobie odebrać tych 19 dni, które pozostały nam do jesieni… Z tej okazji przygotowałam dla Was coś specjalnego, co pozwoli oderwać się od recenzji! 🙂

Karpowicz_Osci_m_Knausgard_Moja walka_t1_m__6

1. Początek lata, czyli książka, która przyciąga uwagę już od pierwszego zdania

Jako że nominację do summer lovin’ book TAG dostałam od Marty z bloga Lolanta Czyta, nie mogłam nie podejrzeć jej odpowiedzi do tych zagadnień. I tak jak przeczytałam, że zaciekawiło ją pierwsze zdanie „Cwaniar” Sylwii Chutnik (Cmentarze są jak stop-klatka), tak od razu pomyślałam o Karpowiczu, który rozpoczyna swoje „Ości” niebanalnym: Autobus stał w niepoprawnym związku frazeologicznym.
Na specjalną uwagę zasługuje też pierwszą część „Mojej Walki” Karla Ovego Knausgarda, który zaś zaczyna swoją powieść tak: Dla serca życie jest proste – serce bije, dopóki może. Wymieniłabym również równolegle obok Knausgarda Cabre, który swój „Cień Eunucha” rozpoczyna od zdania: Gdy wszystko już minęło, siedząc na wprost ciemnych oczu i doskonałej cery Julii, zadałem sobie pytanie, w którym dokładnie momencie przegrałem swoje życie.

2. Za gorąco, żeby wychodzić, czyli książka idealna, by zaczytać się w czterech ścianach

Chciałam umieścić tutaj „Dallas ’63” Kinga, bo to książka, która niesamowicie wciąga, a dziejące się wokół niej rzeczy na pewno nas trochę ochłodzą, ale Lola mnie uprzedziła. Dlatego w miejsce Kinga wstawię Fannie Flagg i jej „Smażone zielone pomidory”. To cudowna, lekka powieść, bardzo urocza i ciepła, bardzo amerykańska, która na pewno przypadnie Wam do gustu!

smazone-zielone-pomidory-b-iext28210457gniewzapiski[0]

3. Letnia wycieczka samochodowa, czyli książka idealna na podróż

W zeszłym roku razem z rodziną jechaliśmy samochodem do Gdańska (musieliśmy zatem przejechać niemalże całą Polskę), a ja na podróż wzięłam sobie „Gniew” Miłoszewskiego. To książka, która bardzo dobrze sprawdza się w podróży, bo nie usypia, trochę schładza, a też czyta się ją niezwykle przyjemnie i, jakby nie patrzeć, ekspresowo.
Przyszło mi jeszcze do głowy, że bardzo dobrą lekturą na podróż (i swoją drogą bardzo wakacyjną) są „Zapiski nosorożca” Łukasza Orbitowskiego, czyli jego opowieści o Afryce i tamtejsze legendy.

4. Mrożone herbaciane pyszności, czyli książka z zimną scenerią

Zimna sceneria? A gdzie bywa zimniej niż w Skandynawii? „Dochodzenie” Davida Hewsona – to duński bardzo inteligentny kryminał, który będzie się kurczowo trzymał Waszych myśli jeszcze długo po lekturze.
P.S. No dobra, przyznaję, że chłodniej niż w Danii jest np. na obu biegunach, dlatego polecam Wam prześwietną książkę z serii EKO Wydawnictwa Marginesy – „Czochrałem antarktycznego słonia” Mikołaja Golachowskiego! 🙂

dochodzenieeko1388133988_wiele demonow

5. Słoneczne poparzenie, czyli książka, która zawiodła Cię w tym roku

Czy jakaś książka w tym roku mnie zawiodła? Hmm… jeżeli miałabym już coś wybrać, to postawiłabym chyba na „Wiele Demonów” Pilcha, po których oczekiwałam wybitnej intelektualnej rozrywki, a powieść zwyczajnie mnie znudziła i zmęczyła… Może mogłabym jeszcze wymienić „Moją walkę 4”, której pewne fragmenty pozostawiły mnie zniesmaczoną (i ten stan trwa do teraz).

6. Upalne czytadła, czyli jedna z najlepszych książek tego roku

Jako najlepszą ksismierc-pieknych-saren-jak-spotkalem-sie-z-rybami-b-iext27631361ążkę tego roku mogłabym wybrać „Sto lat samotności” Marqueza, ale to byłoby niesprawiedliwe, bo książkę już raz czytałam i uważam ją za jedną z najlepszych książek w ogóle, obok Marqueza zdyskwalifikowany zostaje Myśliwski – bo kocham prawie wszystko, co wyszło spod jego pióra, mogłabym wybrać „Małe życie”, które zostawiło we mnie wiele emocji, ale po którym równocześnie przez bardzo długi czas byłam wrakiem samej siebie, dlatego postawię chyba na drobniutką książeczkę, zawierającą dwa zbiory opowiadań – „Śmierć pięknych saren. Jak poznałem się z rybami” Oty Pavla. To bardzo urocza, niesamowicie smutna, a też w jakiś sposób podnosząca na duchu opowieść o życiu i chorobie, która powoli to najmilsze życie i najcudowniejsze wspomnienia zabiera i już nigdy nie oddaje.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Summer Lovin’ Book TAG

      • Hm, ja byłam strasznie podekscytowana tą książką, bo miała mieć dużo wspólnego z prozą iberoamerykańską, którą uwielbiam, recenzja w Polityce była bardzo dobra, no i to pierwsze zdanie piękne. I chyba mnie moje oczekiwania zgubiły, bo rozczarowałam się mocno.
        Pierwsze opowiadanie jest dobre, cały zbiór jest całkiem niezły, ale zdecydowanie nie dorósł do moich oczekiwań.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s