Maleńka Dorrit – serce więzienia

Charles Dickens kojarzy mi się przede wszystkim z dzieciństwem i to wcale nie dlatego, że w tym okresie czytałam jego książki. Nie, ubogie i przerażające oblicze Dickensowskiej Anglii poznałam stosunkowo dość późno, bo w liceum, ale to właśnie dzieci są najczęściej bohaterami jego powieści. Doskonale znamy przecież losy biednego Oliviera Twista czy słodkiego Davida Copperfielda, którzy zadomowili się w popkulturze chyba na zawsze, i są inspiracją dla wielu twórców. Chociaż historie te zazwyczaj są dość smutne i wzruszające, ich koniec zawsze niesie pokrzepienie. Z niezwykłą radością sięgnęłam więc po „Maleńką Dorrit” zaproponowaną mi przez Wydawnictwo MG.

Maleńka-DorritAmy Dorrit urodziła się i wychowała w więzieniu w Marshalsea, w którym jej ojciec został osadzony przed wielu laty za długi. Los zechciał, aby ta maleńka i niewinna istotka pozostała przy ojcu i rodzeństwie, jako ta najsilniejsza, która o wszystkich się troszczy i wszystkimi się opiekuje. Z czasem więźniowie zaczęli nazywać ją „Maleńką Dorrit”, co miało związek z jej drobną posturą, ale na pewno nie z charakterem. Amy miała gołębie serce, płakała nad każdą ludzką krzywdą i nikomu nie potrafiła odmówić pomocy. Najbardziej troszczyła się oczywiście o los starego ojca, więc kiedy tylko zyskała taką możliwość, zaczęła pracować. Całe dnie spędzała w tajemniczym i przerażającym domu pani Clennman, dla której szyła. Dom ten zaprawdę był osobliwy – tu coś stukało, trzeszczało, ściany szeptały, a charakteru temu wszystkiemu nadawała dziwna postać Jeremiaha i samej, chłodnej i zdystansowanej, pani Clennam, która od piętnastu lat nie opuściła swojego pokoju, bo chora na paraliż nie była w stanie tego uczynić.
Wkrótce po ponad dwudziestu latach do Londynu przybywa syn pani Clennman, Arthur, który opuścił matkę i rodzinny interes, by towarzyszyć ojcu w Chinach. Tam, w swoim rodzinnym domu, Arthur spotyka Maleńką Dorrit i zaczyna interesować się losem tej biednej, nieśmiałej, pracowitej dziewczyny. Niewinna znajomość doprowadzi Amy do wielkiej tajemnicy Clennmanów, ale jaki to będzie miało wpływ na jej stosunki z Arthurem? Jaką tajemnicę chciał wyjawić synowi stary Clennman, i jak potoczą się losy Maleńkiej?

„Maleńka Dorrit” to powieść typowo Dickensowska, bo pomimo wielu dramatycznych i ciężkich dla bohaterów wydarzeń, czytelnik spotyka się z pozytywnym zakończeniem, takim, które daje nadzieję i pokrzepienie. Wśród największej hańby i zgrozy, Dickens znajduje czystość, niewinność i ofiarność. Podkreśla te dobre cechy, poprzez kontrast, zestawienie z tymi negatywnymi. Postacie kreuje mocne i wyraziste, takie, które pozostają w pamięci i tworzą wzorce. Nie ma tu nijakości i byle jakości. Gdybym miała wybrać jednego bohatera, którego najbardziej polubiłam, nie wiem kto by to był… może sama Dorrit, może Arthur, Pancks, Włoch Altro, albo Blandois? Zdecydowanie każdy z bohaterów wnosi do powieści unikatowość i wyjątkowość.
Dickens po raz kolejny rysuje to ciemne i brudne oblicze XIX-wiecznego Londynu, w którym strach przemieszczać się samemu zarówno za dnia, jak i w nocy, w którym pełno rabusiów i złoczyńców, nieznajomych przybyszów, ale gdzie znajdzie się też dobra dusza, wyrozumiała i chcąca pomóc. Taką osobą na pewno jest Arthur, ale też Pancks, który z założenie, że każda chwila ludzkiego życia powinna być poświęcona pracy, angażuje się w sprawy rodziny Dorrit.
W „Maleńkiej Dorrit” autor znów pokazuje, że pieniądze szczęścia nie dają, a wręcz je zabierają. Dla pieniędzy traci się głowę, są niebezpieczeństwem, dlatego lepiej żyć skromnie, wręcz biednie, ale szczęśliwie i w miłości.
To lektura, która fanów Dickensowskiej twórczości nie zawiedzie – wzruszająca, porywająca, tajemnicza i bardzo mądra.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Maleńka Dorrit – serce więzienia

  1. Pingback: Podsumowanie lata | Niebieska Papużka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s