Amazonia pod przewodnictwem różowych delfinów

Kiedy zaczęłam opowiadać rodzinie o „Podróży różowych delfinów” Sy Montgomery, dziwili się w ogóle, że takie zwierzęta istnieją. Znajomi oglądając zdjęcia delfinów śmiali się, że to zwykłe szare odmiany tych ssaków, pokolorowane jedynie w programie graficznym. Ja sama chociaż wiedziałam o ich istnieniu, nie miałam pojęcia, jak bardzo mogą się okazać fantastyczne. Z twórczością Sy Montgomery zetknęłam się po raz pierwszy i… jakże mile byłam zaskoczona, kiedy okazało się, że jej opis wyprawy do Amazonii nie jest tylko naukowym opisem życia tych niesamowitych stworzeń, a opowieścią przepełnioną kulturą Amazonii, barwami zachodzącego słońca, mitami i wierzeniami tubylców, krzykiem tysiąca gatunku ptaków i barwami kwitnących na drzewach storczyków.

delfinyNaukowcy nazywają je „Inia geoffrensis”, twierdzą, że wywodzą się od pradawnego gatunku uzębionych waleni, ale nie potrafią podać zbyt wielu szczegółów dotyczących życia i funkcjonowania tych ssaków. Różowe delfiny występują w brudnych, mętnych wodach najdłuższej rzeki świata, są najsłabiej zbadanym gatunkiem ze wszystkich delfinowatych. Wyglądem różnią się całkowicie od swoich szarych krewniaków, ale co poza tym? Wiadomo właściwie niewiele, za to miejscowa ludność ma swoje zdanie na ten temat. Mieszkańcy Amazonii twierdzą, że różowe delfiny to „boto”, zmiennokształtni, którzy w okresie pełni księżyca wychodzą z wody, aby uwodzić ludzi i zabrać ich do Encante – Podwodnego miasta. Tubylcy, z którymi rozmawia Sy, nieraz dzielą się opowieścią o tym, jak widzieli delfina przemieniającego się w kobietę o najbardziej kuszących kształtach, o dziewczynie z ich wioski, której delfin pod ludzką postacią zrobił dziecko czy choćby o znajomym, który zamieszkał ze swoją żoną (delfinem) w Encante. Ponoć statek pełen ludzi i delfinów, którzy żyją w Podwodnym Mieście, od czasu do czasu pojawia się na dnie błotnistej Amazonki, ukazując ludziom jak wiele tracą przez swój strach i upiór. Jak tam jest? Podobno całkiem zwyczajnie – są samochody, jest więcej szpitali, życie jest tam łatwiejsze i przyjemniejsze, ale nie można stamtąd wrócić – właśnie dlatego mało kto decyduje się na podróż z delfinem.
Niemalże każdy przerażony jest szaleńczym pomysłem Sy, aby badać różowe delfiny, przestrzegając ją przed ich uwodzicielską mocą, przed Encante, z którego nie ma powrotu.

Sy Montgomery rysuje nowy, całkiem oryginalny obraz delfina – zwierzę, które zawsze kojarzyło nam się z nieprzemierzonym błękitem oceanu, tutaj pływa wśród wystających z wody pni drzew, ludzkich chat, otacza łódki, kusi, zwodzi, urzeka, a nawet kocha się z człowiekiem. „Podróż różowych delfinów” nie jest jednak opowieścią tylko o delfinach. Autorka, niczym Indiana Jones w damskiej odsłonie, nie bojąca się niczego, wychodzi na przeciw trudom i wyzwaniom. Podnosi rzuconą jej przez dżunglę rękawicę i zmaga się z codziennością tego cudownego miejsca, w którym czas przestał istnieć. Odkupuje od głodnych rodzin zagrożone gatunki żółwi, zmaga się z wężami w łazience, broni przed swoją towarzyszką ogromne szczury, które w nocy ją budzą, z zafascynowaniem przygląda się małpom, ucieka przed goniącym ją stadem mrówek, wchodzi na wysokie drzewa, kąpie się w wodzie pełnej piranii, pływa z delfinami, a nawet zażywa ayahuaski, chcąc zesłać na siebie delfini sen. Opowiada o Amazonii, jak o mateczniku, miejscu, w którym wszystko ma swój początek, w którym fantastyka zderza się z realizmem, w którym prehistoria miesza się z XXI wiekiem. To nie tylko podróż i rejs po rzekach Amazonki, ale fascynująca lekcja biologii, geografii, a nawet historii i kultury, która pozostaje w głowie na długo. To fascynująca opowieść, poruszająca w sercu najgłębsze struny wrażliwością, zmieniająca na lepsze, zwracająca uwagę na coś więcej, niż czubek własnego nosa.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Amazonia pod przewodnictwem różowych delfinów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s