Wszystkie gwiazdy Jaśnie Pana

Jaume Cabré to pisarz, którego nie trzeba dzisiaj chyba przedstawiać nikomu. Autor fenomenalnego, wzruszającego „Wyznaję”, czyli książki, którą począwszy od 2011 roku, aż do dziś czyta cała literacka Europa, arcydzieła i niezwykłych, tajemniczych, niesamowicie ważnych, wydanych w 2014 roku „Głosów Pamano”. Wystarczyłoby przeczytać tylko jedną z tych pozycji, aby wiedzieć, że na tego pisarza warto stawiać, warto kupować jego pozycje, bo jest to naprawdę niesamowita, wyborna lektura, która nie dość, że daje nam niesamowitą rozrywkę, to porusza jeszcze tematy ważne, skłania do myślenia. Wystarczyłoby kupić tylko jedną książkę, ale jest to niemożliwe – twórczość Cabré jest tak niesamowita, że ciągle odczuwa się niedosyt. Ja jeszcze rok temu nie miałam pojęcia kim jest Cabré, dziś, nie wyobrażam sobie bez niego życia. Nie wiem, jak czytelnicy znieśli trzy lata oczekiwania na kolejną wydaną w Polsce jego książkę, bo ja miałam to szczęście, że wszystkie trzy książki miałam okazję przeczytać w 2015 roku. Tak, wszystkie trzy, bo w 2015 roku, rok po „Głosach Pamano”, Wydawnictwo Marginesy rozpieściło swoich czytelników „Jaśnie Panem”.
Jeżeli będziecie szukać jakichkolwiek recenzji książek Cabré, na pewno przeczytacie, że każda książka jest inna. „Wyznaję” różni się od „Głosów Pamano„, a „Jaśnie Pan” to już zupełnie inna bajka. „Wyznaję” to symfonia. Książka, która dzieje się w kilku wymiarach czasowych jednocześnie – począwszy od XIV wieku, poprzez okres II wojny światowej, aż po czasy współczesne. „Wyznaję” zachwyca nas swoją formą, treścią, fabułą. Zachwyca dosłownie wszystkim, bo jak już wcześniej napisałam, to arcydzieło. Książka poruszająca problem istoty zła, samotności, bezsilności człowieka. „Głosy Pamano” chociaż są dość podobne do „Wyznaję”, bo autor tak samo potrafi zacząć zdanie w roku np. 1958, a skończyć je w czasach współczesnych w ustach zupełnie innego bohatera czy też narratora, różnią się od „Wyznaję” tematyką. „Głosy Pamano” są bardziej historyczne, poruszają tematykę wojenną, na wskroś katalońską. Czyta się je łatwiej niż „Wyznaję”, ale na mniej skomplikowanej formie nie tracą absolutnie nic. „Jaśnie Pan” jest z kolei książką zupełnie inną, całkowicie odmienną, ale tym samym stanowiącą dla czytelników wisienkę na torcie.

jaśnie panJaśnie Pan” to, o dziwo, kryminał. Akcja powieści dzieje się pod koniec w 1799 roku, oczywiście w Barcelonie, kiedy w pokoju hotelowym zostaje zamordowana słynna śpiewaczka, słowik z Orleanu, żabojadka Marie de l’Aube Desflors. O zabójstwo zostaje oskarżony dwudziestoletni chłopak – Andreu Perramon – poeta, który spędził z nią namiętne chwile, ostatnie, jak się okazało, w jej życiu. Andreu trafia do więzienia pod zarzutem morderstwa. Nie ma okazji pisać już wierszy na prośbę swojego przyjaciela, Nando, który z wojska wysyła do niego swoje listy. Andreu nie ma nawet okazji przeczytać jego listów, bo z nikim się nie widuje. W więzieniu panuje absolutna ciemność, tak gęsta, że można by ją nożem kroić, i przeraźliwy smród. Andreu może rozmawiać jedynie z adwokatem, prokuratorem czy księdzem, a żaden z nich nie wierzy w niewinność chłopaka i zdecydowany jest, jak najszybciej założyć mu pętlę na szyję. W tym samym czasie, pomiędzy rozdziałami Cabré przedstawia nam osobliwe, niesamowicie ciepłe i przyjacielskie listy Nando oraz losy wszechwładnego sędziego Rafela Massó, prezesa Sądu Królewskiego w Barcelonie. Rafel Massó, czyli tytułowy Jaśnie Pan, wraz ze swoją małżonką chodzi na przyjęcia do ważnych osób, na których wcale się dobrze nie bawi, amatorsko zajmuje się astronomią, którą jest absolutnie zafascynowany i obsesyjnie zakochuje się w młodych kobietach. Kobiety są jego największą pasją, bóstwem, ale Jaśnie Pan nie ma szczęścia w miłości. Jako podstarzały już mężczyzna, siwiejący, łysiejący, niezdolny do namiętnych igraszek łóżkowych, nie zadowala kobiet tak, jakby tego oczekiwał. Dlatego niektóre się nim bawią, oszukują go, a inne wprost go odrzucają, okazując mu swoją pogardę. Nic to jednak Jaśnie Pana nie uczy – wciąż, na swoją zgubę, zakochuje się w kobietach, a w momencie, kiedy go poznajemy, kombinuje jak dostać się do majtek pięknej, młodej Gaietany. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jeden problem – Jaśnie Pan ma zbyt przerośnięte ego:

– Za pozwoleniem, jaśnie panie – ukłonił się Hipolit i wyszedł z jadalni.
To dyskretne wyjście przypomniało mu, ile musiał pracować nad Hipolitem, żeby zaczął go tytułować jaśnie panem. Służący ciągle mówił don Rafelu, a poprawiany na jaśnie panie pytał, co takiego, don Rafelu? On mu na to, co takiego, jaśnie panie. Wtedy Hipolit się cieszył, ach, o to chodzi, mam mówić jaśnie panie, tak, don Rafelu, jaśnie panie. On na to: nie, wystarczy jaśnie panie, rozumiesz? Hipolit: tak, don Rafelu. On znowu: jaśnie panie. Hipolit: jaśnie panie. I jeszcze raz on sam, żeby już nie było wątpliwości: jaśnie panie. Hipolit: jaśnie panie. Ucieszył się: no, to mi się podoba. A teraz poinstruujesz resztę służby. Na to Hipolit: tak, don Rafelu. Wtedy on: Hipolicie! Na to Hipolit: Tak, don Rafelu? I znowu on: och, nie mam do ciebie siły! A Hipolit: ach, chciałem powiedzieć, jaśnie panie. Na to on, dobrze już, możesz odejść. A Hipolit: tak, don Rafelu, chciałem powiedzieć, jaśnie panie.

„Jaśnie Pan” nie jest jednak takim typowym, sztandarowym kryminałem. Powiedziałabym raczej, że zabójstwo śpiewaczki stanowi tutaj tło do innych wydarzeń, chociaż jest ono oczywiście ważnym elementem akcji powieści. Jaume Cabré zamiast skupiać się na rzeczach, które zazwyczaj omawiane są w kryminałach, obiera zupełnie inny, lepszy kierunek.
Cabré przedstawia nam Barcelonę przełomu XVIII i XIX wieku w sposób bardzo osobliwy, barwny. To świat pełen intryg, podstępów, walki o pieniądze i władzę, romansów, namiętności, braku moralności.

Ale na śpiewaczce się nie kończy – po dwóch latach na światło dzienne wychodzi zbrodnia, o której Jaśnie Pan dopiero co zapomniał. Jak poradzi sobie główny bohater w obliczu ryzyka i niebezpieczeństwa? Czy uda mu się zdobyć serce pięknej Gaietany? A kto zabił Żabojadkę? Czy rzeczywiście delikatny i wrażliwy poeta byłby na tyle silny i zdeterminowany, aby wbić sztylet w jej serce i poderżnąć jej gardło?

Mówi się, że „Jaśnie Pan”, to najsłabsza książka Cabré. Nie słuchajcie, to kompletna bzdura! „Jaśnie Pan” jest, oczywiście, inny, różni się i od „Wyznaję” i od „Głosów Pamano”, ale to jest tylko jego zaletą! Wszystkie książki Cabré są absolutnie fenomenalne, zachwycające. Cabré pisze niepowtarzalnym, bardzo osobliwym stylem, często wplatając myśli bohatera w wypowiedź narratora i odwrotnie, co daje niesamowity efekt. Cabré nawet o rzeczach okropnych, odrażających potrafi napisać w tak piękny sposób, że zachwycają:

Nora pełna nieczystości, cuchnące gnojowisko, zdeprawowany burdel, obrzydliwy ściek, w którym gromadzą się wszystkie odchody ludzkości, dom schadzek, ściany prześmiardnięte rozwiązłością, okna niezdrowej ciekawości, bezwstydny balkon zachęcający do złego, misa wypełniona gównem z ludzkich serc, śmierdzący wrzód, ujście najniższych instynktów, jaskinia, barłóg niewolników zepsucia i perwersji, piekło występku, królestwo diabła, wyzute z moralności i dogmatów, kosz zgniłych owoców zatruwających powietrze, śmierć i rozkład, podupadły dom publiczny, obrzydliwe stręczycielstwo, lupanar wyuzdania i wszelkiej perwersji, wielka pizda obłudy, którą diabelskie potomstwo pieprzy do upadłego, obrzydliwa plwocina jurnego kozła, studnia zgniłego gówna…

Jaśnie Pan” to zdecydowanie najłatwiejsza książka Cabré, ale wcale nie najgorsza. Uważam, że śmiało mogłaby konkurować z poprzednimi, wydanymi w Polsce, pozycjami, bo cała twórczość Katalończyka jest i tak poddawana kwestii naszego gustu. Ponadto kreacja bohaterów, po raz kolejny, jest wyjątkowa. Tytułowy Jaśnie Pan nie jest wcale takim bohaterem pozytywnym, jak by się nam mogło wydawać, a jednak ja odczuwałam do niego niesamowitą sympatię. Było mi go żal, czasem się z niego śmiałam, ale przez te 442 strony niesamowicie się z nim zżyłam, a jego powiedzenie – Jesteś rozwiązła bardziej, niż kury w kurniku – utkwiło mi w pamięci. A muszę powiedzieć, że wyłapuję z książek takie „złote powiedzonka” i później błyszczę w jakiś żartobliwych sytuacjach. Don Rafel Massó jest zdecydowanie postacią, nad którą warto się pochylić, warto zrozumieć. Uważam, że nie można go odbierać tak „prosto”, powierzchownie tylko poprzez pryzmat czynów, których w swoim życiu dokonał. To mężczyzna niesamowicie zdeterminowany, nieszczęśliwy, a do tego słaby i wystraszony.

Aż ciężko uwierzyć, że „Jaśnie Pan” to debiut Cabré. Debiut, za który otrzymał Hiszpańską Nagrodę Literacką oraz szereg nagród katalońskich, jak Premi Joan Crexells, Crítica Serra d’Or, nagrodę czytelników pisma El Temps i nagrodę Prudenci Bertrana, przyznawaną przez czytelników i krytyków. Muszę przyznać, że po recenzjach, w których naczytałam się, że „Jaśnie Pan” jest najsłabszą książką Katalończyka trochę się bałam, po niego sięgać. Po „Wyznaję” i „Głosach Pamano” wpisałam Cabré na listę swoich ulubionych pisarzy, nic więc dziwnego, że bałam się bolesnego rozczarowania. Ale nie ma się kompletnie czego bać, bo jak już pisałam w recenzji „Głosów Pamano”, Cabré można brać w ciemno, to pisarz absolutnie genialny. Każda jego pozycja jest niesamowita, wyjątkowa, wciągająca, piękna. I ci bohaterowie… a do tego ten styl! Nic tylko czytać!
Czekam na więcej książek Cabré w Polsce!

Advertisements

9 uwag do wpisu “Wszystkie gwiazdy Jaśnie Pana

  1. Ale cudowna recenzja! Jestem zachwycona tym co napisałaś i że tak bardzo Ci się podobała. Ja chyba jeszcze tym roku zabiorę się za Wyznaję, albo Głosy Panamo – jeszcze nie wiem którą. Może podpowiesz?

    Lubię to

    • Dziękuję! „Jaśnie Pan” bardzo mi się podobał, mam nadzieję, że Marginesy wydadzą jeszcze więcej książek Cabre! Hmm, możesz spróbować od „Głosów Pamano” – to będzie małe przygotowanie do „Wyznaję”. 😀 „Wyznaję” jest świetne, ale na początku jest trudno – zdanie rozpoczyna się w XX wieku, a kończy się np. w XIV wieku. Ja przez kilka stron nie potrafiłam się połapać, ale potem było już z górki 😀 Nie wiem jak z „Wyznaję”, ale jestem niemalże pewna, że „Głosy Pamano” Ci się spodobają :*

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s