Arcydzieło czy niewiarygodna opowieść parobka? O „Pałacu” W. Myśliwskiego słów kilka

Moja przygoda z Myśliwskim rozpoczęła się od „Traktatu o łuskaniu fasoli”, który całkowicie mnie zachwycił. „Traktat” mogłabym czytać wiele razy, a i tak byłabym tak samo zachwycona i nie nudziłabym się. Chociaż nie potrafiłam napisać nic sensownego o tej pozycji, oceniłam ją na dziesięć jej możliwych gwiazdek. Z przekonaniem, że Myśliwski to absolutny mistrz sięgnęłam bez strachu po kolejne pozycje. Następny na mojej liście był „Nagi Sad”, który dość mnie wymęczył długimi opisami (kiedy to np. ojciec razem z synem jadą bryczką, kiedy to Myśliwski opisuje maść konia i przez kilkadziesiąt stron tłumaczy, dlaczego koń jest wyjątkowy etc.), ale nie oceniłam go wcale nisko, zważając na to, że był to debiut pisarza. A pomimo kilku męczących w książce momentów, debiut ten można bez wahania uznać za przyzwoity. Zresztą, w literaturze wszystko ma swoją przyczynę. A to, że ta pozycja mnie zawiodła o niczym przecież nie świadczyło. Z większą rezerwą sięgnęłam jednak po „Pałac”, który wcale się czytelnikom nie spodobał aż tak bardzo, jak można by sądzić. Zaczęłam czytać i… niestety muszę się z czytelnikami zgodzić. „Pałac” najwidoczniej jest kolejną pozycją nie w moim stylu…

pałacAkcja powieści dzieje się w czasach drugiej wojny. Kiedy do wioski zbliża się front, Jakub, pasterz jest świadkiem ucieczki państwa z dworu. Ucieczce towarzyszy popłoch, hałas, ale nie minie chwila, a pałac jest już opuszczony. Jakub spaceruje chwilę w pobliżu dworu, nie ucieka śladem mieszkańców wioski. W końcu decyduje się wejść do pałacu. Na początku kieruje nim nieśmiałość, przez co zachowuje się dość dziwnie – puka na ten przykład do drzwi, chociaż wie, że dwór jest całkowicie opuszczony i nie znajdzie tam żywej duszy. W końcu jednak, kiedy decyduje się wejść, przemierza komnaty, zasiada w fotelach, ucztuje, a cała opowieść jest jego monologiem. Bohater zakłada maski, wciela się w postać arystokraty, dworskiego pana. Udaje, że rozmawia z hrabią, swoim kuzynem, prawi o kobiecym pięknie, odsyła służących, gani ich.

A teraz zdaje mi się, że wszystkie po niej, jeśli ich nawet nie pożądam, naśladują tylko jej ciało, jej wstyd, nawet jej rozkosz. Są nieprawdziwe w oczach, we włosach, w nagości, we wszystkim.

Nie chce mi się wcale śmiać, a śmieje się. Czuję, nieprawdziwy jest mój śmiech, a śmieje się. Nawet boli mnie, wstrętem mnie napawa, a śmieje się. śmieje się. Jakbym chciał się poznać, że jestem (…)

Cały pomysł stworzony przez pisarza brzmi świetnie, gorzej z jego wykonaniem. Wyobrażenia Jakuba, łącznie z jego wyrafinowanym i bogatym językiem są dość nierealne. Trzeba pamiętać o tym, że pomimo wyobraźni, dla której nie ma granic w pisarstwie, Jakub był zwykłym pasterzem, o większości spraw poruszanych w swoim monologu nie miał zielonego pojęcia, nie wspominając już o języku, którym się posługiwał. O ile temat monologu jakoś ostatecznie dałoby się obronić, tak język jest absurdalnie nierealny. Język bohatera jest językiem wyższych sfer, nie językiem służby. Przez to opowieść Myśliwskiego wydaje się niewiarygodną. Sama kreacja bohatera też jest dość „sztuczna”. Myśliwski stworzył bohatera inteligentnego, który przerasta swoją klasę. Jakub zasiada w fotelu, kosztuje pańskiego mięsa i staje się inną osobą. Nie ucieka, jak reszta mieszkańców. Kieruje nim ciekawość, wydaje mu się, że w grubych murach pałacu się obroni, ale w rzeczywistości przychodzi tam w całkiem innym celu. Jakub kosztuje innego życia.

Dzisiaj każdy chce mieć swój los. Dzisiaj byle parobek, a los mu się marzy. Już nie wystarczy, że ma co żreć. A jeszcze losu mu się chce.

„Pałac” to gra z czytelnikiem, który musi rozstrzygnąć, czy to, co wspomniane w monologu bohatera działo się naprawdę, czy jest tylko wymysłem jego wyobraźni. Fikcja miesza się na przemian z rzeczywistością, marzenia z ułudą, kłamstwa z prawdą.
Przeciętnych czytelników nie zachęcam, a jedynie tych, dla których czytanie jest wyzwaniem, tych, którzy lubią absurdalne monologi i długie opisy, tych, którzy interesują się psychologią ludzkiej natury. Minie sporo czasu nim wezmę do ręki kolejną książkę Myśliwskiego. Mam tylko nadzieję, że na czwartej z kolei się nie zawiodę.
Nie myślcie jednak, że przestałam cenić Myśliwskiego. Nawet jeżeli przeczytałabym wszystkie jego książki i nie spodobałaby mi się żadna, uwielbiałabym tego autora za „Traktat o łuskaniu fasoli”. Z pewnością wśród Was znajdą się i tacy, którym „Traktat” do gustu nie przypadł wcale. Ciężko się więc krytykuje nie tylko takiego pisarza, jakim jest Myśliwski, ale i każdego innego, który napisał przynajmniej jedną genialną, w naszym przekonaniu, książkę. Podsumowując, trzeba odnaleźć  złoty środek – nie uwielbiajmy sztucznie wszystkich napisanych przezeń dzieł tylko dlatego, że Myśliwski wybitnym pisarzem jest.

No i co, czujesz? Nie boli mnie. A teraz czujesz? Nie boli mnie. Czujesz, nie boli. Nic mnie nie boli. Już nic. Nic.

Reklamy

7 uwag do wpisu “Arcydzieło czy niewiarygodna opowieść parobka? O „Pałacu” W. Myśliwskiego słów kilka

  1. A mnie się nawet podobał „Pałac”, choć nie jest to dzieło na miarę „Traktatu…”. Ja po prostu ogromnie lubię tę narrację Myśliwskiego, takiego prostego dość, ale mądrego chłopską mądrością opowiadacza; ja w ten styl wpadam i po prostu jestem zasłuchana.

    A co do Myśliwskiego, jak nie chcesz zaliczyć wtopy, to następnym razem weź się za „Kamień na kamieniu” lub „Ostatnie rozdanie” – myślę, że się nie zawiedziesz 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Rzeczywiście pomysł brzmi interesująco, szkoda, że gorzej z wykonaniem. Ja na razie przeczytałam tylko jedną książkę Myśliwskiego, ale na pewno na tym nie poprzestanę. Może po prostu Pałac zostawię na później, kiedy już dobrze poznam autora..

    Polubione przez 1 osoba

  3. Pingback: Moje #52 book challenge | Niebieska Papużka

  4. Pingback: Wzdłuż własnego widnokręgu | Niebieska Papużka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s